czy zważone mleko jest szkodliwe

Zebraliśmy argumenty od każdej ze strony, aby odpowiedzieć na pytanie, czy dorosły człowiek powinien pić mleko. W tekście oczywiście mówimy tutaj o mleku krowim. Według piramid żywienia codziennie powinniśmy pić około 2 szklanek mleka lub spożywać jego przetworzone produkty. Nie wszędzie jednak jest na to zgoda – istnieją Mleko pasteryzowane, homogenizowane lub nasycone chemikaliami jest bardzo ciężkostrawne. Czy mleko jest zdrowe dla dorosłych? Mleko i jego przetwory są nawet zalecane przez dietetyków, ponieważ stanowią najważniejsze źródło wapnia – składnika niezbędnego do budowy mocnych kości i zębów oraz prawidłowej pracy serca i mięśni. Mleko nadaje się do spożycia i trzeba je tylko delikatnie wymieszać, nie wstrząsać. Wstrząsanie mlekiem kobiecym jest niewskazane, ponieważ wpływa utratę jego wartości, poprzez zmiany kształtu molekuł białka, inaczej mówiąc – wstrząsanie powoduje denaturalizację białka oraz uszkadza komórki. Ponieważ jest rzeczą jasną, że krowy dające mleko są w okresie laktacji, a często nawet 3/4 mlecznego stada jest równocześnie w ciąży, badacze zaznaczają, że możliwą przyczyną wpływu mleka na rozwój raka piersi u kobiet może być obecność w nim krowich hormonów płciowych. Czy mleko ze sklepu trzeba gotowac? 19 czerwca, 2023. mleko, które zostało poddane pasteryzacji – czyli mleko świeże z butelki lub z woreczka – powinna Pani przegotować przed podaniem dziecku. Proces pasteryzacji nie zabija bakterii, a jedynie hamuje ich namnażanie. naskah drama sunda komedi untuk 10 orang. Mleko i jego przetwory to zdaniem wielu szkodliwe produkty, których należy unikać. Inni natomiast sądzą, że mleko doskonałym źródłem wielu witamin i należy go pić jak najwięcej. Jak to jest z tym mlekiem: jest zdrowe czy szkodliwe? Sprawdzamy badania naukowe, wypowiedzi ekspertów, a na końcu znajdziecie podsumowanie w postaci listy faktów i mitów. Zapraszamy do lektury! Zamieszanie wokół tematu szkodliwości mleka Niestety tematyką zdrowotną coraz częściej zajmują się osoby, które w ogóle nie mają pojęcia o medycynie. To coraz częściej celebryci, ale też osoby, które piszą teksty na zamówienie na rozmaite tematy. Nie byłoby w tym niczego złego, gdyby autorzy treści publikowanych w Internecie, opierali je na rzetelnych danych, na wypowiedziach naukowców i lekarzy. Niestety dzieje się inaczej i od jakiegoś czasu krąży w sieci mit, jakoby mleko było bardzo szkodliwe. Można przeczytać np., że mleko jest: białą śmiercią, cichym zabójcą, powoduje nowotwory, jest przyczyną złamań kości, powoduje nietolerancję laktozy, alergie, osteoporozę, kamicę nerkową, refluks, anemię, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, nadwagę i otyłość, a także że zakwasza organizm albo co ciekawe – odwapnia kości. Patrząc na to, rzeczywiście można pomyśleć, że mleko jest wręcz zabójcze! Ale – zejdźmy na ziemię i zetknijmy te informacje z badaniami naukowymi. Czy ich wyniki potwierdzają czy zaprzeczają tym wszystkim wnioskom? Sprawdzamy. Mleko – czy ma szkodliwy skład? Najpierw sprawdźmy, jaki dokładnie skład ma mleko oraz jego przetwory. Poniższa infografika pokazuje wszystkie składniki, jakie zawiera przeciętne mleko krowie. Zawartość mleka - składniki W porównaniu z innymi produktami, mleko i jego przetwory zawierają wiele bardzo ważnych dla organizmu składników budulcowych oraz regulujących. Zawierają ponadto duże ilości wpania, który wchłania się w około 30%. Bogatym źródłem tego składnika są szczególnie sery podpuszczkowe oraz jogurty i krowie mleko. Produkty mleczne są także bogate w fosfor, potas, retinol, ryboflawinę, kobalaminę. Jak widać, skład jest naprawdę obiecujący i wydaje się, że mleko może mieć same zalety. Ale co z głosami na temat np. powodowania alergii przez mleko? Czy mleko wywołuje alergie? Jest w tym trochę racji, ale niezupełnie. Białka mleka krowiego mogą wywoływać uczulenie, ale zazwyczaj dotyczy to tylko niemowląt i dzieci. U dorosłych o wiele częściej spotykana jest np. nadwrażliwość na ryby, orzechy czy różne przyprawy. Jak pokazują dostępne nam dzisiaj dane, alergię na mleko krowie obserwuje się w w większości dzieci poniżej 1 roku życia, następnie przedszkolaków, a zaledwie w 0,3% - u starszych dzieci i nastolatków. Dzieci, które miały alergię, zwykle „wyrastają” z niej po 5. roku życia. Jeśli chodzi o wiek dorosły, alergia na to białko występuje u ok. 0,5% osób dorosłych. Przytoczone dane jednoznacznie pokazują, że mitem jest twierdzenie, że większość ludzi nie toleruje białek mleka krowiego. Czy dorośli ludzie nie tolerują laktozy – nie trawią mleka? Przejdźmy teraz do tematu nietolerancji laktozy. W Internecie możemy przeczytać, że dorośli ludzie nie trawią laktozy. Czy tak jest w rzeczywistości? Sprawdźmy stan badań. Laktoza to podstawowy węglowodan znajdujący się w mleku matki, mleku zwierzęcym oraz produktach pochodnych. Zdolność do trawienia laktozy podczas okresu karmienia piersią jest szczególnie ważna dla niemowlęcia. Może np. wystąpić wrodzony niedobór laktazy (enzymu rozkładającego laktozę na glukozę i galaktozę, który może doprowadzić do zaburzenia wchłaniania laktozy), co w niektórych przypadkach prowadzi nawet do zgonu. U osób dorosłych hipolaktazję (stan niedoboru aktywności laktazy) odnotowuje się u 20-37% dorosłych oraz u 20% dzieci od 7 do 15 lat. Objawy nietolerancji laktozy pojawiają się zwykle prze aktywności laktazy poniżej 50%. Przy czym warto zaznaczyć, że ogromna większość osób, które mają hipolaktazję, toleruje jednak niewielkie ilości laktozy – ok. 12 g (to 1 szklanka pełnotłustego mleka), szczególnie gdy mleko jest łączone z innym pokarmem, albo spożywane stopniowo, w mniejszych porcjach. Według zaleceń lekarzy, przy nietolerancji laktozy należy ją ograniczyć, a nie całkowicie z niej zrezygnować. Czy zatem dorośli ludzie nie tolerują laktozy? To kolejny mit – jak pokazują powyższe dane, Ponad 60% dorosłych Polaków toleruje laktozę (trawi ją), a w przypadku dzieci tolerancja laktozy występuje u 80% populacji. Podsumowując: większy procent dzieci dobrze toleruje laktozę, jednak to nieprawda, że dorośli ludzie w ogóle jej nie trawią – dotyczy to maksymalnie 37% dorosłych Polaków. Mleko a osteoporoza Kolejny mit dotyczy rzekomego powodowania przez mleko osteoporozy. Dowody naukowe pokazują, że stan kości człowieka zależy od czynników żywieniowych oraz czynników fizjologicznych, np. wieku. Spożycie mleka – zwłaszcza w wieku dziecięcym i podczas dojrzewania – znacznie poprawia gęstość mineralną kości, przez co zmniejsza się wyraźnie ryzyko wystąpienia osteoporozy u osób dorosłych. U osób dorosłych natomiast, zaleca się przyjmowanie do trzech porcji produktów mlecznych na dobę, co będzie wiązać się z poprawą stanu kości. W badaniach z udziałem kobiet i mężczyzn w wieku średnim i starszym wykluczono związek między przyjmowaniem mleka a ryzykiem złamania biodra. Wykazano także, że każda szklanka mleka wiąże się ze zmniejszaniem ryzyka złamania biodra o 10% u mężczyzn. Mleko a nowotwory Kolejne twierdzenie dotyczy wpływu mleka na rozwój procesu tworzenia nowotworów. Czy to prawda? Sprawdzając opinie różnych towarzystw naukowych, żadne z nich nie wskazuje mleka jako żywności o działaniu kancerogennym. Można nawet twierdzić – na podstawie dostępnych badań naukowych – że mleko istotnie zmniejsza ryzyko zachorowania na np. raka jelita grubego (gdyż tutaj ochronę nadaje duża zawartość wapnia), raka pęcherza moczowego, żołądka czy też raka piersi. Nie odnotowano też żadnej zależności między spożywaniem mleka a rozwojem raka trzustki, jajnika czy płuc. Jedyny związek, jaki możemy zaobserwować, jest między dietą bogatą w wapń a występowaniem raka gruczołu krokowego. Czy mleko powoduje problemy skórne? Niektórzy uważają, że spożywanie mleka może powodować trądzik zwyczajny. Jak się okazuje, trądzik należy do najczęstszych chorób skóry – występuje aż u ok. 80% osób między 11 a 30 rokiem życia. U większości chorych schorzenie przebiega łagodnie, ale u ok. 15% pojawiają się ciężkie stany zapalne. Gdy sprawdzimy przyczyny powstawania trądziku, są one bardzo złożone, a należą do nich np. nadmierna produkcja łoju, rozwijający się w organizmie stan zapalny, duże stężenie wolnych androgenów, zmniejszone stężenie estrogenów. Wiele osób sądzi, że trądzik i inne problemy skórne mogą być jednak powodowane mlekiem – podobnie jak np. żywnością przetworzoną o wysokim indeksie glikemicznym. Prawdą jest, że spożywanie mleka zwiększa stężenie insuliny we krwi oraz IGF-1, które wpływają na większą produkcję łoju. Udowodniono, że to głównie białka mleka krowiego są przyczyną wzrostu IGF-1 – dlatego np. wzmagają się zmiany trądzikowe u osób spożywających odżywki białkowe. Co ciekawe, według autorów tychże badań, problemy skórne występowały tylko u osób, które przyjmowały mleko odtłuszczone. Mleko pełnotłuste nie powodowało takich zmian, co można tłumaczyć występowaniem w nim estrogenów, które działają ochronnie. Jaki jest wniosek? Mleko samo w sobie z całą pewnością nie powoduje trądziku, ale u niektórych osób może nasilać zmiany trądzikowe poprzez pobudzanie organizmu do większego wydzielania łoju. Przy czym taka sytuacja dotyczy głównie spożywania mleka odtłuszczonego lub produktów na bazie białka mleka – np. odżywek białkowych. Mleko a powodowanie stanów zapalnych Stany zapalne w dużej mierze związane są z codzienną dietą. Z reguły produkty mleczne, a zwłaszcza te, które są fermentowane, mają silne właściwości przeciwzapalne. Wyjątkiem są osoby, które mają alergię na białko mleka krowiego. U takich osób naturalnie występuje reakcja zapalna w odpowiedzi na alergen. Zatem jeśli nie masz alergii na laktozę, mleko będzie działać dla Twojego organizmu przeciwzapalnie. Mleko u dzieci z astmą – zakazane? Niektórzy rodzice ograniczają w diecie dzieci z astmą mleko krowie oraz jego przetwory, uważając, że produkty te nasilają objawy, ponieważ zwiększa się wydzielanie śluzu. Takie przekonanie wynika prawdopodobnie z tradycyjnej medycyny chińskiej, według której mleko jest śluzotwórcze. Taka teza ma słabe dowody naukowe – zwykle pogląd ten podzielają po prostu autorzy poradników dla rodziców. Większość badań pokazuje natomiast korzystne działanie mleka. Na przykład przeprowadzono badania na grupie osób przeziębionych, u których odnotowano, że mleko nie wiązało się z żadnym nasileniem wydzieliny z nosa, kaszlu czy problemów z oddychaniem. Jedyne, co można by było podpiąć pod twierdzenie, że mleko powoduje większą produkcję śluzu – a może bardziej, że zwiększa się dyskomfort – to fakt, że mleko (ale nie tylko zwierzęce – także roślinne) ma cechy organoleptyczne i może zagęszczać ślinę i powodować uczucie obecności śluzu w jamie ustnej. Ale nie ma żadnych rzetelnych badań, które potwierdzałyby, że mleko zwiększa produkcję śluzu. Podsumowanie: fakty na temat mleka Jako podsumowanie, zbierzmy powyższe rozważania w kilka krótkich punktów: mleko ma bogaty skład zawierający substancje bardzo istotne dla organizmu, większość ludzi nie ma alergii na białko mleka krowiego, ponad 60% dorosłych i 80% dzieci toleruje laktozę, osoby z nietolerancją laktozy mogą pić 1 szklankę pełnotłustego mleka, spożycie mleka zmniejsza ryzyko osteoporozy, spożycie mleka zmniejsza ryzyko wystąpienia wielu nowotworów (wyjątkiem jest rak gruczołu krokowego), białko mleka krowiego może nasilać trądzik, ale nie jest jego przyczyną, mleko ma działanie przeciwzapalne (wyjątkiem są osoby z alergią na białko mleka krowiego – u nich występuje reakcja zapalna w kontakcie z mlekiem), mleko nie powoduje zwiększonej produkcji śluzu – może być bez obaw podawane osobom z astmą, zaleca się spożycie 2-3 porcji mleka dziennie, produkty mleczne fermentowane zawierają korzystne dla flory bakteryjnej probiotyki. Bibliografia Bischoff-Ferrari Dawson-Hughes B., Baron i wsp.: Milk intake and risk of hip fracture in men and women: A meta-analysis of prospective cohort studies. J. Bone Miner. Res. 2011; 26 (4). Deng Y., Misselwitz B., Dai N. i wsp.: Lactose Intolerance in Adults: Biological Mechanism and Dietary Management. Nutrients. 2015; 7 (9). Guetouache M., Bettache G., Medjekal S.: Composition and nutritional value of raw milk. Issues Biol. Sci. Pharm. Res. 2014; 2 (10), źródło: Kunachowicz H., Nadolna I., Przygoda B. i wsp.: Tabele składu i wartości odżywczej żywności. Warszawa 2017. Szepietowski J., Kapińska-Mrowiecka M., Kaszuba A. i wsp.: Trądzik zwyczajny: Patogeneza i leczenie. Konsensus Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Przegl. Dermatol. 2012; 99 (6). Wadolowska L., Sobas K., Szczepanska i wsp.: Dairy products, dietary calcium and bone health: possibility of prevention of osteoporosis in women: the Polish experience. Nutrients 2013; 5 (7). Durbas M., Kontrowersje wokół spożycia mleka krowiego i jego przetworów, źródło: Hasło „mleko” - Wikipedia: Informacja serwisu PAP: Maślanka, zsiadłe mleko, kefir – to wszystko dla wielu osób prawdziwe smaki lata. Kojarzą się ze słońcem, wakacjami, pysznościami szykowanymi przez babcie. Poza tym są naprawdę smaczne i wiele osób w nich gustuje. A opiekunowie zwierząt chcą przecież dla swoich psów jak najlepiej. Ale czy kefir dla psa to dobry pomysł? A co z maślanką i zsiadłym mlekiem? Czytaj dalej! Wiele osób jest prawdziwymi miłośnikami kefiru, maślanki czy zsiadłego mleka. Te produkty często uwielbiają nawet osoby, które niekoniecznie przepadają po prostu za słodkim, krowim mlekiem. Wakacje, lato, upały – to wszystko sprzyja piciu tych produktów. Kefir, maślanka i zsiadłe mleko bowiem są nie tylko smaczne i zdrowe, ale też doskonale gaszą pragnienie. Jednak czy maślanka dla psa to dobry pomysł? Albo zsiadłe mleko czy kefir? W końcu odpowiednie żywienie psa jest bardzo ważne i należy zawsze dostarczać zwierzakowi wszystko to, co najlepsze. Zdrowa, zbilansowana i smaczna dieta jest bardzo ważna dla kondycji psa. Ale czy kefir, maślanka i zsiadłe mleko pomogą uzupełnić dietę czworonoga czy mogą bardziej zaszkodzić? Kefir dla psa – czy to dobry pomysł? Kefir to fermentowany napój mleczny, który zyskał popularność w ostatnich latach ze względu na wiele korzyści zdrowotnych. Chociaż często jest porównywany do jogurtu, kefir w rzeczywistości zawiera więcej składników odżywczych niż jogurt, w tym wapń, fosfor i magnez. Kefir jest również dobrym źródłem witamin z grupy B, w tym B12, która jest ważna dla utrzymania zdrowych komórek krwi. Oprócz tego, że kefir jest odżywczy, jest również łatwy do strawienia i może pomóc w regulacji pracy układu trawiennego. Niektóre badania wykazały nawet, że kefir może pomóc w zmniejszeniu ryzyka wystąpienia niektórych nowotworów. W miarę jak więcej osób uświadamia sobie korzyści zdrowotne płynące z kefiru, prawdopodobnie ten pyszny napój będzie nadal zyskiwał na popularności. To wszystko sprawia, że tym produktem spożywczym powinni zainteresować się ludzie. Jest zdrowy i smaczny, czy można chcieć czegoś więcej? Jednak nie zawsze to, co dobre dla ludzi, jest też dobre dla psów. A czy pies może jeść kefir? Może. Choć warto zdawać sobie sprawę z tego, że mikroflora jelitowa psów jest inna niż ta u ludzi. Dlatego z kefirem nie można przesadzać. Ile może go wypić Twój pies? Kefir podawaj psu nie częściej niż raz w tygodniu i nie więcej niż łyżeczkę. Wydaje Ci się to za mało? Faktycznie, nie są to duże ilości, jednak Twojemu psu w zupełności wystarczą. Czy pies może pić kefir? Tak, ale nie rób z niego podstawy czy nawet ważniejszej części psiej diety. A jeśli Twój pies nie jest fanem kefiru, nie zmuszaj go do picia. Czy zsiadłe mleko dla psa jest szkodliwe? Kiedy mleko jest zsiadłe, rozpoczyna się proces trawienia. Dzieje się tak dlatego, że zsiadłe mleko rozkłada złożone białka na prostsze aminokwasy, co ułatwia ich wchłanianie przez organizm. Uważa się, że kurkumina, żółty pigment zawarty w kurkumie, jeszcze bardziej wspomaga ten proces. W rezultacie, zsiadłe mleko jest często łatwiejsze do strawienia niż świeże. Ponadto zsiadłe mleko niszczy również szkodliwe bakterie i enzymy, które mogą powodować choroby. Z tych powodów mleko zsiadłe było tradycyjnie stosowane jako środek wspomagający trawienie, a także jest czasem zalecane dla osób z nietolerancją laktozy. Jako odpowiedzialny i kochający opiekun psa chcesz dla niego jak najlepiej. Oznacza to też, że z pewnością od czasu do czasu chcesz go rozpieszczać czymś smacznym. A czy pies może jeść zsiadłe mleko? Właściwie to tak. Zsiadłe mleko dla psa jest lepszym pomysłem niż świeże, słodkie mleko. Mleko, które się zsiadło, jest lepiej trawione przez psi organizm. Praktycznie nie ma też w nim laktozy, a to właśnie ona jest bardzo często nietolerowana przez psy. Jeśli jednak Twój zwierzak wyjątkowo źle reaguje na mleko – zsiadłe mleko dla psa też może okazać się kiepskim pomysłem. Wszystko zależy więc od indywidualnych upodobań Twojego pupila. Zsiadłe mleko może być dla niego sporym smakołykiem, jednak może też nie wzbudzać u niego wielkiego zainteresowania. Pamiętaj też, że między mlekiem zsiadłym a mlekiem zepsutym jest bardzo cienka granica. Zepsutego mleka w żadnym wypadku nie możesz podawać swojemu psu. Możesz doprowadzić do zatrucia, które może mieć bardzo poważne konsekwencje zdrowotne. Dlatego mleko zsiadłe to takie, które nie powinno stać za długo. Bardzo tego pilnuj, a Twój zwierzak będzie bezpieczny. Maślanka dla psa – czy dawać ją zwierzakowi? Maślanka to rodzaj mleka, który jest bogaty w składniki odżywcze. Powstaje poprzez dodanie do mleka bakterii, które powodują, że mleko gęstnieje i nabiera lekko kwaśnego smaku. Maślanka jest dobrym źródłem wapnia, fosforu i witaminy B12. Zawiera również kwas mlekowy, który może pomóc złuszczać skórę i poprawić trawienie. Dodatkowo wykazano, że maślanka ma właściwości przeciwzapalne. Z tych powodów maślanka może być korzystnym dodatkiem do Twojej diety. Należy jednak pamiętać, że maślanka zawiera laktozę, więc osoby z nietolerancją tego cukru mlecznego powinny jej unikać. Jednak czy pies może pić maślankę? Ponownie, podobnie jak w przypadku kefiru czy zsiadłego mleka – możesz podawać psu niewielkie ilości tego produktu, jeśli właśnie na to ochotę ma Twój pies. Maślanka praktycznie nie ma laktozy, dokładnie tak jak zsiadłe mleko. Dlatego nie powinna zaszkodzić Twojemu psu, jeśli tylko zachowasz umiar. Maślanka dla psa to bowiem coś, co powinno być mu podawane nie częściej niż raz w tygodniu i to w naprawdę małej ilości. Jak małej? Dopasuj to do wielkości psa. Bardzo małe zwierzaki mogą zadowolić się nawet niewielką łyżeczką tego produktu. Większym psom możesz podać kilka łyżek. Zawsze jednak, gdy wprowadzasz nowy produkt do jadłospisu psa, zachowaj ostrożność. Najpierw musisz bowiem sprawdzić, jak Twój pies będzie reagował na dany produkt. W żadnym wypadku nie podawaj też psu maślanki smakowej. Na rynku możesz znaleźć maślanki o smaku truskawkowym, brzoskwiniowym i wiele innych. Wszystkie te mogą być dla Ciebie bardzo smaczne, jednak zawierają w sobie cukier. A to coś, co nie powinno znaleźć się w jadłospisie Twojego psa. Czy pies może pić kefir, maślankę i zsiadłe mleko? Podsumowanie Czy pies może pić kefir? Czy maślanka dla psa to dobry pomysł? A co ze zsiadłym mlekiem? Tak naprawdę wszystko zależy od konkretnego zwierzaka. To, czy pies może jeść kefir, zależy od tego, czy nie reaguje na niego źle. Są zwierzaki o wyjątkowo wrażliwych brzuszkach, które nawet małe ilości kefiru zniosą źle. Są też takie, którym kilka łyżeczek kefiru tygodniowo nie zaszkodzi. A czy pies może pić maślankę? W zasadzie tak. Zasada jest podobna jak w przypadku kefiru. W dodatku zawsze pilnuj, by maślanka zawsze była naturalna i nie zawierała dodatku cukru czy innych składników, które wpływają na jej smak. Jak sprawa wygląda jeśli chodzi o zsiadłe mleko? Twój pies, jeśli nie ma alergii na białka mleka, może je pić w małych ilościach. Zsiadłe mleko dla psa jest nawet lepsze niż zwykłe słodkie. Lepiej się trawi i przyswaja. Najważniejsze jednak, by było świeże. Nie podawaj psu też zbyt dużych ilości zsiadłego mleka. Przeczytaj również: Najmądrzejsze rasy psów Czy psy mają sny? Pies chrapie – czy należy się tym przejmować? STRONA GŁÓWNA Zboża Szkodliwe tłuszcze trans. Czy producenci margaryn wciąż ich używają? Autor: op. AT Data: 25-07-2022, 16:23 W kwietniu 2021 r. weszło w życie rozporządzenie ograniczające zawartość przemysłowych tłuszczów trans w produktach spożywczych pochodzenia roślinnego do 2 g na 100 g tłuszczu. Od tego momentu nie można wprowadzać do sprzedaży żywności przeznaczonej dla konsumenta finalnego, która ten limit przekracza Czy tłuszcze trans są powszechne w żywności, jaką kupimy dziś w sklepie? fot. shutterstock Czym są tłuszcze trans? Jak podaje Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej izomery trans kwasów tłuszczowych (w uproszczeniu – tłuszcze trans) mogą powstawać naturalnie w żwaczu zwierząt przeżuwających krów, kóz, owiec, stąd ich obecność w mleku, nabiale, mięsie. Innym źródłem pochodzenia tych tłuszczów mogą być oleje roślinne poddane procesowi częściowego uwodornienia/utwardzenia. Powyższe rozporządzenie ograniczające zawartość tłuszczów trans dotyczy jedynie żywności roślinnej. Wyniki przeprowadzonych przez niezależne od siebie ośrodki naukowe badań są jednoznaczne. Nadmierne spożycie tłuszczów typu trans może mieć niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Do najczęstszych problemów zdrowotnych wywołanych spożywaniem kwasów tłuszczowych typu trans należą: zaburzenie profilu lipidowego organizmu obniżenie poziomu „dobrego” cholesterolu HDL, podwyższenie poziomu cholesterolu typu LDL rozwój miażdżycy i chorób serca wzrost masy ciała i tkanki tłuszczowej zmniejszenie wrażliwości tkanek na insulinę, Ile tłuszczów trans powinniśmy spożywać? Europejski Urząd ds. Żywności zaleca, aby spożycie TFA (z jęz. ang. Trans Fatty Acids - - tłuszcze trans) było tak małe, jak to jest możliwe do osiągnięcia w diecie zapewniającej właściwą wartość żywieniową. Biorąc pod uwagę powyższe Unia Europejska zdecydowała się ustawowo ograniczyć zawartość tłuszczów trans w produktach spożywczych zawierających oleje roślinne. Co to oznacza dla konsumentów? Wprowadzony limit oznacza, że na półkach sklepowych także w Polsce nie znajdziemy produktów ze szkodliwą zawartością tłuszczów trans pochodzenia przemysłowego. Warto przy tym zauważyć, że część produktów utożsamianych z tłuszczami trans, już od wielu lat nie stanowi ich źródła w diecie. Czy margaryna zawiera tłuszcze trans? Margaryna – roślinny produkt do smarowania, gotowania, pieczenia i smażenia bez tłuszczów trans. Wielu producentów margaryn w Polsce już w połowie lat 90. ubiegłego wieku wyeliminowało stosowanie częściowo utwardzonych/uwodornionych olejów roślinnych, będących źródłem izomerów trans, a większość produktów tej kategorii spełnia kryterium powyższego rozporządzenia od dawna. Szkodliwych tłuszczów trans nie znajdziemy więc w „margarynach miękkich” ani w kategorii tzw. „margaryn twardych / kostkowych”. Jakie tłuszcze zawierają dziś margaryny? Eliminacji tłuszczów trans z dostępnych w sprzedaży detalicznej margaryn i tłuszczów do smarowania towarzyszyły też inne korzystne zmiany: zwiększenie zawartości jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz zmniejszenie nasyconych kwasów tłuszczowych. Wybór margaryny to prosty sposób na dostarczenie z dietą ważnych tłuszczów nienasyconych – szczególnie korzystny dla osób, które nie wyobrażają sobie diety bez kanapki posmarowanej tłuszczem. Obecnie możemy cieszyć się wszechstronnym zastosowaniem margaryn i roślinnych tłuszczów do smarowania z korzyścią dla naszego zdrowia. Jeszcze parę lat temu celebryci zachęcali do picia mleka. Od pewnego czasu jednak w mediach przewija się temat szkodliwości tego napoju. Postanowiliśmy więc poznać całą prawdę o mleku i przekonać się, czy faktycznie krzepi. Pomoże nam w tym ekspert, dietetyk Maciej Pokarowski. Zobacz film: "Mleko z kurkumą. Szklanka zdrowia przed snem" spis treści 1. Ile jest prawdy w haśle kampanii "Pij mleko! Będziesz wielki"? 2. Przeciwnicy i zwolennicy mleka 3. Jak świadomie dokonać najlepszego wyboru? 1. Ile jest prawdy w haśle kampanii "Pij mleko! Będziesz wielki"? Kampania społeczna "Pij mleko! Będziesz wielki" jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych akcji, które zostały przeprowadzone w Polsce. I chociaż została zakończona w 2011 roku, wciąż wiele osób ją pamięta. Jej hasło na dobre zakorzeniło się w naszej świadomości i języku. Na plakatach, reklamach i spotach mogliśmy na przestrzeni kilku lat zobaczyć znane osoby ze świata sportu i showbiznesu, które zachęcały dzieci do picia mleka. Wśród nich znaleźli się Bogusław Linda, Otylia Jędrzejczak, Marcin Gortat, Piotr Gruszka i Agnieszka Radwańska. Głównym celem akcji było przywrócenie mody na picie mleka. Badania dowodzą, że faktycznie kampania okazała się skuteczna i zmieniła stosunek Polaków do niego. Parę lat później wracamy do tego tematu. Ludzie zaczynają rezygnować ze spożywania nabiału. Weganie podkreślają, że nie jest on im potrzebny do prawidłowego funkcjonowania. Przeciwników picia mleka jest jednak dużo więcej. Nie są to tylko zwolennicy diety roślinnej. Mają wiele argumentów. Posiłkują się badaniami z różnych ośrodków, które wskazują, że mleko może być szkodliwe dla zdrowia. Ich głównym mottem w tej kwestii jest: "mleko jest dobre dla cieląt, ale nie dla ludzi". Przeciwnicy sugerują, że może powodować anemię, choroby serca, otyłość, kamicę nerkową, zaćmę i problemy z tarczycą. Ile jest w tym prawdy? Zapytaliśmy dietetyka. - Mleko jest zdrowe, ale nie dla każdego. Jeśli nie ma przeciwskazań, to warto, aby znalazło się w naszym jadłospisie - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Maciej Pokarowski, dietetyk. - Jest źródłem nie tylko pełnowartościowego białka, ale również wapnia i innych minerałów korzystnie wpływających na zdrowie. 2. Przeciwnicy i zwolennicy mleka Jednym z głównych argumentów przeciwników picia mleka jest fakt, że dorosłe ssaki nie piją mleka. W końcu nawet udomowiony kot pije mleko tylko dlatego, że nauczył go tego człowiek. Weterynarze podkreślają zaś, że laktoza zawarta w mleku może szkodzić domowym pupilom podobnie jak ich właścicielom. Konsekwencje nie są przyjemne. Osoby nietolerujące laktozy różnie reagują po jej spożyciu. Niektórym dokucza ból żołądka, innymi zaś wzdęcia i biegunka. - Mleka nie powinny spożywać osoby, które wykazują nadwrażliwość na ten składnik pokarmowy. W innych przypadkach nie ma udowodnionego, negatywnego wpływu mleka na zdrowie. Od 2 do 7,5 proc. dzieci ma alergię na mleko, która w większości przypadków mija w wieku dorosłym - wyjaśnia ekspert. Zwolennicy picia mleka zaś podkreślają dobrą przyswajalność wapnia zawartego w mleku. Ma ono wpływ na rozwój i wzmocnienie kości. Jest więc polecane zarówno dzieciom w okresie wzrostu, jak i dorosłym, którzy chcą uniknąć osteoporozy. Miłośnicy domowych metod leczenia chwalą je także za właściwości prozdrowotne. Mleko z miodem i masłem jest starym sposobem w walce z przeziębieniem. Ponadto powszechnie uważa się, że mleko ułatwia zasypianie). Gorący napój z dodatkiem kurkumy, gałki muszkatołowej i pieprzu to uwielbiany na całym świecie eliksir ułatwiający sen i działający świetnie na organizm. 3. Jak świadomie dokonać najlepszego wyboru? W wielu polskich domach mleko jest stałym elementem na cotygodniowej liście zakupów. Sklepy oferują nam szereg produktów, mleko z różną zawartością tłuszczu, mleko UHT, a także bez laktozy. Producenci sprzedają je w butelkach, kartonach i workach. Nie każdy wie, który z nich jest najlepszy dla naszego zdrowia i który odpowiada naszym potrzebom. Zapytaliśmy więc naszego eksperta, czym konsumenci powinni kierować się przy wyborze mleka. - Przede wszystkim powinniśmy uważać na mleko 0 proc. tłuszczu. Dotyczy to również innych produktów odtłuszczonych typu "light". Zmniejszając zawartość tłuszczu w produktach, zastępowane są one innymi, często gorszymi zamiennikami. Wielu producentów w swojej ofercie ma produkty określane jako "mleko UHT". Zapewne wiele osób zastanawia się, czym to mleko różni się od pozostałych dostępnych w ofercie sklepów. Czy powinniśmy się obawiać jego spożywania? - Mleko UHT, czyli ultra high temperature, to mleko poddawane pasteryzacji. Jest podgrzewane do temperatury nawet 150 stopni, a następnie schładzane. Umożliwia to zniszczenie znajdujących się w mleku mikroorganizmów, które mogą potencjalnie zagrażać zdrowiu człowieka. Pod względem zanieczyszczeń mikrobiologicznych jest ono zatem najbardziej bezpieczne, natomiast będzie zawierało ono również mniej prozdrowotnych bakterii probiotycznych i witamin - wyjaśnia dietetyk. Na koniec warto też dodać, że obecnie nie jesteśmy skazani na kupowanie krowiego mleka. Jeżeli nie chcemy go pić, sklepy oferują nam także mleko kozie i owcze, a także mleko roślinne. - Istnieje wiele rodzajów napojów roślinnych, które mogą stanowić substytut dla mleka i trudno wskazać "najlepsze" mleko. Rezygnując ze spożycia mleka krowiego, nadal można odpowiednio zbilansować dietę. Pamiętajmy, że nie jest ono zatem niezbędnym elementem żywienia człowieka. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez polecamy Tekst: Kata­rzy­na Kałaska Zdję­cia: znają i kochają prawie wszyscy. Uważane jest za bardzo zdrowy produkt, pełen witamin i wapnia. Naukowcy alarmują – mleko nie jest aż tak zdrowe jak dotychczas uważano. Jaka jest prawda? Dlaczego mleko jest szkodliwe?Choć zwo­len­ni­ków mle­ka jest zde­cy­do­wa­nie wię­cej niż prze­ciw­ni­ków, coraz czę­ściej sły­szy­my, że nie powin­ni­śmy go pić, ponie­waż szko­dzi zdro­wiu. Pro­du­cen­ci nabia­łu dzię­ki wiel­kim kam­pa­niom rekla­mo­wym osią­gnę­li swój cel. Pra­wie każ­dy zna zda­nie: „Pij mle­ko, będziesz wiel­ki“. Rodzi­ce dając swo­im malu­chom każ­de­go dnia słod­kie ser­ki są prze­ko­na­ni, że robią dobrze, bo prze­cież mle­ko zawie­ra wapń, a tym samym dba­ją o zdro­we kości swo­je­go malu­cha. Nic bar­dziej dzi­siaj chcie­li­by­śmy przed­sta­wić Wam sta­no­wi­sko prze­ciw­ni­ków w spra­wie picia mle­ka. Opie­ra się ono na bada­niach pro­wa­dzo­nych przez uczel­nie na całym świe­cie nie­za­leż­ne od lob­by mle­czar­skie­go. To, że mle­ko nie jest do koń­ca zdro­we, nie ozna­cza, że od cza­su do cza­su nie moż­na pozwo­lić sobie na jogurt czy serek. Cho­dzi o to, aby nie był to sta­ły punkt z defi­ni­cją z Wiki­pe­dii, mle­ko to “wydzie­li­na gru­czo­łu mle­ko­we­go samic ssa­ków poja­wia­ją­ca się w okre­sie lak­ta­cji”. Prze­zna­czo­na jest dla mło­de­go zwie­rzę­cia, nie dla czło­wie­ka. Mle­ko kobie­ce w porów­na­niu z kro­wim zawie­ra dużo wię­cej lecy­ty­ny nie­zbęd­nej do pra­wi­dło­we­go roz­wo­ju mózgu dziec­ka. Mło­de zwie­rzę nie potrze­bu­je aż tak dużych ilo­ści tego skład­ni­ka, dla­te­go natu­ra nie wypo­sa­ży­ła go w mleko jest szkodliwe?Mle­ko może przy­czy­niać się do oste­opo­ro­zy – to kon­tro­we­ry­sj­ne zda­nie burzy świa­to­po­gląd wie­lu kon­su­men­tów postrze­ga­ją­cych mle­ko jako dobre źró­dło wap­nia. Owszem, nabiał zawie­ra ten skład­nik mine­ral­ny, jed­nak die­ta prze­cię­te­go Pola­ka zawie­ra­ją­ca zbyt duże ilo­ści biał­ka i zakwa­sze­nie orga­ni­zmu spo­wo­do­wa­ne spo­ży­wa­niem mię­sa, jaja, kawy, sło­dy­czy w zbyt dużych ilo­ściach pro­wa­dzi do utra­ty wap­nia z moczem. Wapń moż­na dostar­czyć do orga­ni­zmu z innych niż nabiał pro­duk­tów np. sar­dy­nek czy zie­lo­nych lak­to­zy i aler­gie mogą być spo­wo­do­wa­ne tym, że w mle­ku znaj­dzie­my aż 25 róż­nych bia­łek. Uwa­ża się, że jed­nym z naj­bar­dziej aler­gen­nych bia­łek jest beta-lak­to­glo­bu­li­na i kaze­ina. Do stra­wie­nia lak­to­zy i kaze­iny potrzeb­ne są enzy­my, któ­re wraz z wie­kiem zani­ka­ją dla­te­go też obser­wu­je­my czę­ściej u osób star­szych niż u dzie­ci pro­ble­my z tra­wie­niem mle­ka i wystę­po­wa­nie aler­gii. Jeśli obser­wu­je­cie u sie­bie obja­wy świad­czą­ce o tym, że nie tra­wi­cie tych bia­łek koniecz­nie odstaw­cie mle­ko. Nie moż­na dopu­ścić do sytu­acji, że spo­ży­wa­cie pro­dukt, któ­ry Wam może zwięk­szać praw­do­po­do­bień­stwo zacho­ro­wa­nia na cho­ro­by ser­co­wo-naczy­nio­we. Kaze­ina przy­czy­nia się do pro­du­ko­wa­nia homo­cy­ste­iny, któ­ra nie­ko­rzyst­nie wpły­wa na żyły i tęt­ni­ce. Jest to jeden z czyn­ni­ków przy­czy­nia­ją­cych się do cho­rób ser­ca. Pocie­sza­ją­ce jest to, że jest to czyn­nik mody­fi­ko­wa­ny. Od nas samych zale­ży na co się może zwięk­szać ryzy­ko zacho­ro­wa­nia na nie­któ­re typy nowo­two­rów. Pra­wi­dło­wość ta zosta­ła zaob­ser­wo­wa­na przez naukow­ców w kra­jach, w któ­rych spo­ży­cie mle­ka jest bar­dzo wyso­kie. Z cze­go to może wyni­kać? Wino­waj­cą są hor­mo­ny poda­wa­ne zwie­rzę­tom, insu­li­no­po­dob­ny czyn­nik wzro­stu IG‑1 czy hor­mo­ny sty­mu­lu­ją­ce tar­czy­cę. Pod wpły­wem tych skład­ni­ków akty­wo­wa­ny jest nasz układ endo­kryn­ny i narzą­dy wewnętrz­ne. Nad­mier­ne pobu­dze­nie przez dłu­gie lata i gro­ma­dze­nie się wymie­nio­nych sub­stan­cji może przy­czy­niać się do powsta­wa­nia raka. Na razie są to jedy­nie obser­wa­cje bada­czy, jed­nak nie moż­na ich picie mle­ka może przy­czy­niać się do powsta­wa­nia kamie­ni ner­ko­wych. Jest to spo­wo­do­wa­ne dużą ilo­ścią soli mine­ral­nych: fos­fo­ru, sodu i wap­nia w mle­ku. Bra­ku­je w nim nato­miast magne­zu. Nad­miar soli wap­nia wytrą­ca się w kana­li­kach ner­ko­wych przez co two­rzą się zaostrza stan zapal­ny towa­rzy­szą­cy cho­ro­bom auto­im­mu­no­lo­gicz­nym takim jak Hashi­mo­to, cho­ro­ba Gra­ves-Base­do­va czy nie­do­czyn­no­ści tar­czy­cy. Pro­blem znaj­du­je się w hor­mo­nach poda­wa­nych zwie­rzę­tom oraz praw­do­po­dob­nie kaze­inie, biał­ku mle­ka, któ­re two­rzy gęstą wydzie­li­nę. Osa­dza się na deli­kat­nych bło­nach ślu­zo­wych co powo­du­je wie­le cho­rób. Dodat­ko­wo może przy­kle­jać się do ścia­ny jelit utrud­nia­jąc odpo­wied­nie wchła­nia­nie sub­stan­cji nie łago­dzi refluk­su i cho­ro­by wrzo­do­wej żołąd­kai dwu­na­sta­ni­cy – czę­sto zale­ca­ną przez medy­ków meto­dą na łago­dze­nie obja­wów tych dole­gli­wo­ści jest popi­ja­nie mle­ka. Nie jest to praw­dą. Nabiał tyl­ko w pierw­szych eta­pach lecze­nia może chwi­lo­wo poma­gać. Mle­ko fer­men­tu­je, powo­du­je nie­straw­ność i stan zapal­ny, któ­ry osta­tecz­nie pogar­sza stan bło­ny ślu­zo­wej żołąd­ka, nie poma­ga. Bez­piecz­ne neu­tra­li­zo­wa­nie soków tra­win­nych jest moż­li­we dzię­ki die­cie obfi­tu­ją­cej w zasa­do­twór­cze pro­duk­ty np. warzy­wa, wymie­nio­ne infor­ma­cje powin­ny skło­nić na począ­tek do zasta­no­wie­nia się nad swo­ją die­tą i tym, jak dużo nabia­łu spo­ży­wa­my na co dzień. Mle­ko z pew­no­ścią nie jest dla nas korzyst­ne. Moż­na sku­sić się na nie od cza­su do cza­su np. raz w tygo­dniu (mała por­cja). Nie cho­dzi o 100% eli­mi­na­cję a o mak­sy­mal­ne ogra­ni­cze­nie. Pro­ble­mem jest jedze­nie jogur­tów i ser­ków na śnia­da­nie czy na deser. Od dziec­ka jeste­śmy ucze­ni, że mały jogur­cik poda­wa­ny dziec­ku sta­no­wi zdro­wy o pożyw­ny posi­łek wzbo­ga­co­ny o wapń nie­zbęd­ny do budo­wy kości. Rekla­ma robi swo­je. Na począt­ku eli­mi­na­cja mle­ka może być nie lada wyzwa­niem. Klu­czem do suk­ce­su jest otwar­cie sie na nowe sma­ki i pomy­sły kuli­nar­ne. Na ryn­ku moż­na zna­leźć sze­ro­ką gamę mlek roślin­nych (sojo­we, mog­da­ło­we, ryżo­we, koko­so­we, owsia­ne, orze­cho­we), któ­re zastą­pią nam mle­ko kro­wie w owsian­kach czy płat­kach. Jeśli polu­bi­cie ich smak, w dal­szym eta­pie moż­na poku­sić się o przy­go­to­wy­wa­nie mle­ka we wła­snym domu. Jest to opcja na pew­no bar­dziej eko­no­micz­na. Na skle­po­wych pół­kach znaj­dzie­cie też dese­ry i jogur­ty sojo­we. Może nie są aż tak kuszą­ce jak pud­din­gi i typo­we ser­ki wani­lio­we, ale cze­go nie robi się dla swo­je­go zdro­wia? Na dłuż­szą metę może­cie zyskać napraw­dę dużo: dobre samo­po­czu­cie, lep­szą odpor­ność, ład­ną skó­rę i kom­fort zwią­za­ny z tra­wie­niem. Czy to nie jest już dużo?Komentarze komentarzy

czy zważone mleko jest szkodliwe